Warszawskie Centrum Karate – tradycja i nowoczesność


Warszawskie Centrum Karate – tradycja i nowoczesność

Koncepcja prywatnego, profesjonalnego klubu karate, który sku¬piałby najlepszych karateków w Warszawie ujrzała światło dzie¬nne w 1991 r., kiedy realizacja tych planów nie wymagała już układów w ministerstwie, bynajmniej nie sportu. Od Letniej Akademii Karate w ośrodku COS w Spale upłynęło już 6 lat, a nadal wielu z uczestników tego zgrupowania ćwiczy pod okiem mgr Tomasza Piotrkowicza, założyciela i głównego instruktora Centrum. Wtedy byli dziećmi, teraz niektórzy noszą już czarne pasy. zdają niedługo maturę. To oni i ich starsi koledzy  najwier¬niejsi uczniowie tnistrza Piotrkowicza z sekcji AZS SGGW sta¬nowią trzon Warszawskiego Centrum Karate, klubu w którym ćwiczy więcej posiadaczy czarnych i brązowych pasów (stopnie mistrzowskie i najwyższe uczniowskie), niż we wszystkich in¬nych klubach Warszawy razem wziętych.
Co wpływa na wyjątkowy charakter tego klubu? Nie tylko kwali¬fikacje instruktorów, ale i przejrzysty program metodyczny, znaj¬dujący się w „Podręczniku karate”, z którego korzystają wszyscy adepci. Wzorując się na szkolnictwie, shihan Tomasz Piotrkowicz stworzył logiczny i precyzyjny ciąg metodologiczny. Tutaj jest pewność, że wszyscy uczniowie np. z zielonym pasem rep¬rezentują podobny poziom wiedzy, tak jak np. uczniowie klasy szóstej,  u *
Centrum od początku skupiało w sobie całe rodziny ćwiczących rodziców i dzieci. Podobnie jak można uczyć się języka obcego całą rodziną, tak i można wspólnie uprawiać karate. Specjalny program promocyjny zachęca do tego i Klub poszczycić się może wieloma trzy i czteroosobowymi rodzinami, które wspólnie ćwiczą, jeżdżą na obozy letnie i zimowe, zdają egzaminy szko¬leniowe. Tomasz Piotrkowicz stawia na indywidualną progresję ucznia i rekreację, która jest czymś pełniejszym w jego ocenie od sportu wyczynowego. Sens treningu istnieje w samorealizacji, nieustannym doskonaleniu swojego ciała i umysłu, a nie tylko w pustej rywalizacji z innymi ludźmi.
„Porównuj się przede wszystkim z samym sobą”  radzi mistrz Piotrkowicz.
Karate, które nauc/ane jest w Centrum, to oryginalna japońska sztuka, przekaz bezpośredni od mistrzów japońskich z soke Takayuki Kubota 10 dan na czele. Karate musi obecnie łączyć w sobie tradycję i nowoczesność. Bez zrozumienia tej ko¬egzystencji łatwo wpaść na drogę sekciarstwa i fanatyzmu. „Ten, kto stoi w miejscu, cofa się zarazem”.
Warszawskie Centrum Karate jest nie tylko największym klubem karate w Stolicy, jest również wydawnictwem z zakresu japoń¬skich sztuk walki, wydającym książki i szkoleniowe kasety wideo. Współpracuje z Centrum Kultury Japońskiej, a także z Zespołami Kultury Fizycznej Gminy Warszawa.
Centrum skupia osoby w wieku od sześciu lat do pięćdziesięciu, uczniów, studentów, zawodowych żołnierzy, biznesmenów, obcokrajowców, pracowników ochrony, wykładowców uczelni. Każdy ma szansę indywidualnego rozwoju, bez dodatkowych opłat może ćwiczyć nawet codziennie, może wybierać miejsca treningów. Duży nacisk kładzie się tutaj na naukę samoobrony, szczególnie kobiet i dzieci. Istnieją specjalne grupy trenujące kobudo, samoobronę, medytacje i ćwiczenia relaksowokoncentrujące (także w godzinach rannych).
Wielu rodziców dowozi na zajęcia swoje pociechy z odległych miejsc i Centrum, tak jak Pałac Młodzieży w Warszawie, przy¬ciąga do siebiejakościąi poziomem oferowanych usług. Uprawianie karate można porównać z narciarstwem czy żeglar¬stwem, jest to pełna rekreacja, sportowy, higieniczny styl życia.